Tym razem jedno zdjęcie, a więcej pisania ;) Nie potrafię sobie poradzić z kompresją zdjęć, gdy wrzucam je na bloga. Kolory znacznie tracą na jakości, głównie jeśli chodzi o ich nasycenie. Nie wiem, czy jest na to jakaś rada.
W sobotę byłam u koleżanki, planujemy zrobić tam sesję, która mam nadzieję wkrótce dojdzie do skutku. Bo plan jest naprawdę ambitny :) Zwiedziłam jej okolice, są piękne... Cudowne widoki, cisza, spokój.... Spodobało mi się tam, więc więcej zdjęć z tego miejsca z pewnością pojawi się na moim blogu. Musimy dograć jeszcze tylko kilka szczegółów i do dzieła :)
Mam też mnóstwo zdjęć z niedzielnego spaceru z mężem. Teraz tylko siedzę nad fotkami, pracuję na nich, bawię się nimi... i jestem w siódmym niebie :) Uwielbiam to. Jak miałam tą przerwę, to czułam, że chodziłam już taka rozdrażniona... brakowało mi zdjęć... Teraz znów jestem w swoim żywiole. Zdjęcia pozwalają mi oderwać się od rzeczywistości. Uspokajają mnie. Są idealną odskocznią do mojego malego własnego świata....
UWAGA
Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.
poniedziałek, 23 maja 2011
niedziela, 22 maja 2011
"...cieszmy się z małych rzeczy..."
Ufff... Dziś tak na szybkiego, bez zbędnego pisania, wrzucam kilka zdjęć z naszego dzisiejszego spaceru. Nie wszystkie weekendowe plany wypaliły, ale cóż... Co się odwlecze, to nie uciecze ;)
I na koniec piękna piosenka, która cały czas siedzi mi w głowie
I na koniec piękna piosenka, która cały czas siedzi mi w głowie
czwartek, 19 maja 2011
"Najdrobniejsze zdarzenia otwierają nowe światy"
Ojjj... Zaniedbałam bloga i to bardzo. Pora przetrzeć pajęczyny i dać jakiś znak życia. Mam nadzieję że to pierwsza i ostatnia tak długa przerwa. Najwyższy czas nadrobić zaległości. Wiążę pewne plany z najbliższym weekendem, ale co z tego wyjdzie, to nie wiem.. A póki co, moim gwoździem programu jest mały cipciak :)
Do usłyszenia niebawem.
Do usłyszenia niebawem.
wtorek, 19 kwietnia 2011
"Każdy ma marzenia, i każdy ma prawo żeby je spełniać!"
Dziś moja ulubiona upatrzona modelka z warsztatów, w troszkę innej odsłonie :) Jest to efekt kolejnych prób, więc oczywiście pokazuję.
Chciałam podziękować za miłe komentarze, tym bardziej, że naprawdę nie spodziewałam się tak ciepłych słów. One motywują mnie jeszcze bardziej :) Cieszę się, że moje zdjęcia mogą podobać się innym, chociaż ja sama wiem, że dużo im jeszcze brakuje. Bo wiem do czego dążę, wiem jakie zdjęcia mi się podobają i jakie chciałabym robić w przyszłości. Póki co wszystkiego uczę się niestety sama. A że jestem bardzo niecierpliwa i chciałabym już potrafić dużo dużo więcej, no cóż... przez to krytycznie podchodzę do swoich prac, nie jestem z nich zadowolona i uparcie próbuję dalej :) Najlepsze w tym wszystkim jest to, że i tak ogromnie mnie to cieszy :) I chyba o to chodzi :) We wczorajszej i dzisiejszej "Rzeczpospolitej" był dodatek z cyklu fotografia, oczywiście nie mogłam tego przegapić :) Kolekcjonuję teraz tego typu rzeczy, bo wszystko może się przydać i może mnie czegoś nauczyć. Nie mam jeszcze żadnej książki, więc jest to na mojej wishliście :) Oprócz tego potrzebuję jeszcze kilku filtrów, obiektyw do portretów i... mam wymieniać dalej? :) heh :) Jak dobrze, że za półtorej miesiąca mam urodziny... :)
PS. Mężu, ja wcale nic nie sugeruję! ;)
Chciałam podziękować za miłe komentarze, tym bardziej, że naprawdę nie spodziewałam się tak ciepłych słów. One motywują mnie jeszcze bardziej :) Cieszę się, że moje zdjęcia mogą podobać się innym, chociaż ja sama wiem, że dużo im jeszcze brakuje. Bo wiem do czego dążę, wiem jakie zdjęcia mi się podobają i jakie chciałabym robić w przyszłości. Póki co wszystkiego uczę się niestety sama. A że jestem bardzo niecierpliwa i chciałabym już potrafić dużo dużo więcej, no cóż... przez to krytycznie podchodzę do swoich prac, nie jestem z nich zadowolona i uparcie próbuję dalej :) Najlepsze w tym wszystkim jest to, że i tak ogromnie mnie to cieszy :) I chyba o to chodzi :) We wczorajszej i dzisiejszej "Rzeczpospolitej" był dodatek z cyklu fotografia, oczywiście nie mogłam tego przegapić :) Kolekcjonuję teraz tego typu rzeczy, bo wszystko może się przydać i może mnie czegoś nauczyć. Nie mam jeszcze żadnej książki, więc jest to na mojej wishliście :) Oprócz tego potrzebuję jeszcze kilku filtrów, obiektyw do portretów i... mam wymieniać dalej? :) heh :) Jak dobrze, że za półtorej miesiąca mam urodziny... :)
PS. Mężu, ja wcale nic nie sugeruję! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









