Dziś zrobiliśmy sobie malą wycieczkę do ZOO. Największą uwagę skupiam zawsze na małpkach :) Ogólnie ciężko zrobić fajne zdjęcia w ogrodzie zoologicznym. Zwierzęta są daleko, w dodatku za kratami.
A w miniony piątek miały być zdjęcia, lecz mała modeleczka niestety się rozchorowała, więc trzeba będzie jeszcze poczekać... :)
Weekend minął jak szalony. A przede mną dłuuuugi tydzień pracy....
UWAGA
Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.
niedziela, 18 września 2011
wtorek, 13 września 2011
Kurs cd.
Dodaję zdjęcia kursantów podczas ćwiczeń :) Pan w czarnej koszulce, to nasz wykładowca. Kurcze...super było :) Chciałabym częściej uczestniczyć w czymś takim, mieć stały kontakt z osobami które interesują się fotografią. Fajnie było by mieć towarzyszy do wypraw fotograficznych :) Osoby, które znają się na tym, które pomogą a także skrytykują, gdy trzeba :) Wciąż myślę nad jakąś szkołą fotografii... Niestety większość z nich wiąże się z dużymi kosztami. Do tego pomału staram się kompletować sprzęt,a to też kosztuje. Fotografia to nie tanie hobby, niestety. A jakie wciągające.....! Aż wstyd się przyznać, ale potrafię do późnej nocy siedzieć nad zdjęciami :) Bo zdjęcia, które daję na bloga, to oczywiście garstka tego wszystkiego. Wieczorami kombinuję, przerabiam, czytam, przeglądam tutoriale, oglądam zdjęcia innych fotografów... Rozmyślam... Jestem wtedy w innym świecie. Nic innego mnie wtedy nie interesuje, nie czuję nawet głodu... nic...! :) I pewnie siedziałabym z laptopem do samego rana, gdyby nie rozsądek, który przypomina, że rano trzeba jakoś wstać do pracy. I chodzę później taka nieprzytomna, rozdrażniona, niewyspana i byle jaka... ;)
Z ćwiczeń pokażę tylko jedno zdjęcie. Bo gdy robiłam kiedyś zdjęcia Darkowi na motorze, zastanawiałam się, jak uzyskać taki efekt. Teraz już wiem... :)
Poniżej widok z okna sali, w której mieliśmy teorię :)
I zrobiliśmy sobie dwa zdjęcia pamiątkowe :)
Z ćwiczeń pokażę tylko jedno zdjęcie. Bo gdy robiłam kiedyś zdjęcia Darkowi na motorze, zastanawiałam się, jak uzyskać taki efekt. Teraz już wiem... :)
Poniżej widok z okna sali, w której mieliśmy teorię :)
I zrobiliśmy sobie dwa zdjęcia pamiątkowe :)
poniedziałek, 12 września 2011
Kurs
Witam, jestem już po kursie :) Myślę, że zaczynam pomału rozumieć o co chodzi z tą przysłoną, migawką oraz ISO i jak to się ma jedno do drugiego ;) Nauczyłam się też łatwego, a naprawdę przydatnego sposobu uporania się z balansem bieli. Natomiast nie do końca pojęłam chyba pomiar światła i blokadę ekspozycji, nie wiem, muszę poćwiczyć, bo dużo było tego wszystkiego jak na dwa dni. Ogólnie kurs dużo mi pomógł. W sobotę cały dzień była teoria, w niedzielę do południa również, a po obiedzie wyszliśmy na rynek robić ćwiczenia. Nasza grupa liczyła 8 osób. Wykładowca miał poczucie humoru, w prosty a nawet "łopatologiczny" sposób wszystko nam objaśniał. Zajęcia odbywały się w miłej atmosferze. Uważam, że ten czas nie był stracony, bo coś mi w głowie zawsze zostanie i przyda się :) Chociaż i tak podobno dużo umiałam, aż sama się dziwię :) Nie mniej jednak dalej chcę się uczyć. Wiem, że musze ćwiczyć, bo to najlepszy sposób na dalsze doskonalenie się.
Postaram się niedługo dodać jakieś zdjęcia :)
Postaram się niedługo dodać jakieś zdjęcia :)
czwartek, 8 września 2011
"A cały ten świat płynie dalej, a Ty z nim..."
Taaak... Na celowniku był znowu mąż. Lubię go fotografować, w dodatku mam ułatwione zadanie, bo jest przystojny :) Po drugie lubię się bawić jego fotkami, czy też zdjęciami które on mi zrobi. Dla mnie to też jakiś mały trening. Mam jeszcze sporo obaw, aby robić zdjęcia innym, obcym ludziom, boję się, że nie wyjdą, lub że się nie spodobają... Ale niedługo muszę się przełamać, bo zapowiadają mi się pierwsze próby podejścia do plenerowej sesji ślubnej :) Cieszę się i jestem niesamowicie ciekawa jak mi to wyjdzie :) Będę podążać śladami Marcina Orzołka, po Krakowskim Kazimierzu. To on jest moim głównym wzorcem. Chciałabym aby kiedyś ukierunkował mnie i pokazał właściwą drogę zarówno podczas robienia zdjęć, jak i późniejszej ich obróbki. Uwielbiam jego styl. Póki co, niestety nie zapowiada się, aby organizował warsztaty. Z resztą dla mnie to jeszcze za wczas na takie rzeczy, ponieważ brakuje mi podstaw. Jednak nie próżnuję, bo w najbliższy weekend idę na dwudniowy kurs fotografii w Krakowie. Całe dwa dni tylko ja i aparat :) Mam nadzieję, że czegoś się nauczę oraz że będzie widać różnicę na moich kolejnych zdjęciach ;)
A swoją drogą dużo dziwnych rzeczy dzieje się wokół mnie. A może to ja jestem zbyt podejrzliwa... i nadinterpretuje pewne sprawy.... hmmm.... nie wiem.
Do usłyszenia po kursie! :)
A swoją drogą dużo dziwnych rzeczy dzieje się wokół mnie. A może to ja jestem zbyt podejrzliwa... i nadinterpretuje pewne sprawy.... hmmm.... nie wiem.
Do usłyszenia po kursie! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















