UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

środa, 21 grudnia 2011

...?

"Człowiek idzie przez teraźniejszość z zawiązanymi oczyma. Może jedynie przeczuwać i odgadywać, co właściwie przeżywa. Dopiero później odwiązuje mu się chusteczkę z oczu, a on spojrzawszy w przeszłość stwierdza, co przeżył i jaki to miało sens."
Milan Kundera


Ajjjć, moja głowa..! Położyłam się po pracy i zasnęłam, obudziłam się po dwóch godzinach, z bólem głowy...

A na polu zrobiła nam się zima :) Dziś rano nie mogłam się napatrzeć, między godziną 7:00 a 8:00 rano gdy słońce wschodziło, niebo miało fantastyczne kolory. Dopełnieniem był biały szron na wszystkim dookoła. Pięknie! Że też człowiek rano przed pracą nie ma czasu żeby zrobić zdjęcia.....ehhh... Bo w dni wolne zawsze jeszcze śpię o tej godzinie... ;)
Jeszcze tylko jutro praca do godziny 12:00 i później można by powiedzieć, że mam już święta :) Więc może będzie okazja, by uchwycić te pierwsze mroźne chwile tegorocznej zimy... :)

wtorek, 20 grudnia 2011

Herbatnikowo


Czasem wystarczy jedno słowo... Nic więcej. Słowo, które potrzebujemy usłyszeć, by coś w nas drgnęło. Coś, co jest maleńką iskierką nadzieji. A swoją drogą, czasem zastanawiam się, skąd w mojej głowie rodzą się niektóre myśli. Co kryje się w podświadomości... i...doszłam do wniosku, że nie wiem. Zadziwiające jest to wszystko.
Może dlatego pozostawiłam wszystko losowi. Co ma być, to będzie.

"Człowiek jest słaby, a przeciwieństwa losu silne" Mikołaj Gogol 

"[...] każdy ma własne życie i własny rozum. I jeszcze do tego własny los, którego nie można przewidzieć. Tak naprawdę, to nikt nie wie co jest dla niego dobre, a co złe" Tomek Tryzna — Panna Nikt



Piosenka pokochana od pierwszego "usłyszenia"

niedziela, 18 grudnia 2011

Świątecznie

Pomimo braku śniegu, zaczynam pomału odczuwać świąteczną aurę. Chyba najwyższa pora... :) Sklepy były dziś zatłoczone, pełne zagonionych ludzi. Wszędzie mnóstwo prezentów, świątecznych ozdób, a z głośników wydobywały się piękne melodie, z których jedna najbardziej utkwiła mi w głowie. Bardzo stara, ale wyjątkowo nastrojowa piosenka...


Wróciliśmy zmęczeni i przytłoczeni przedświątecznym chaosem. Ale oczywiście po powrocie wzięłam aparat z półki i zrobiłam kilka zdjęć, żeby weekend nie był stracony :) iii... coraz bliżej święta....!




piątek, 16 grudnia 2011

"Jutro jest zawsze czyste, nieskalane żadnym błędem..."



"Nie muszę być każdego dnia
Idealna
Pozwolić mogę sobie na
Zwykłą chwilę złą
Rysuję czasem moją twarz
Niepokoju myśl
Otwartą głowę na to mam
Co się stanie dziś

Nic mnie nie goni
Wiem dokąd iść
nie zmieni tempa nikt
Już odnalazłam
Właściwy rytm[...]

Żadnej rewolucji nie chcę dziś
Będzie jak ma być
Tego już nie zmienię
Choćbym dała wszystko albo nic
Ostatnie słowo ma
Moje przeznaczenie..."




Żeby takie zdjęcia robić w grudniu? Gdzie jest śnieg? Niech chociaż na święta będzie biało... :)
A weekend zapowiada się rodzinnie.
Pozdrawiam :)


Czasem człowiek przejmuje się czymś, czym zupełnie nie powinien. Później okazuje się, że nie warto.