UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

wtorek, 11 grudnia 2012

Christmas time

Krzyś.



Napisałam długą notkę, ale stwierdziłam, że bez sensu... Skasowałam. Bo pewnych rzeczy nie zmieni już ani moje pisanie, ani nic...
Pozostaje mi jedynie rozłożyć ręce z bezradności. Powiedzieć sobie - trudno - i iść dalej.
A złościć to się teraz mogę tylko sama na siebie.

“ nienawidzę tego uczucia, gdy nagle czujesz się przygnębiony. bez żadnego ostrzeżenia, bez oczywistego powodu. po prostu to się dzieje. czujesz się pusty i beznadziejny. czujesz się zmęczony. tak, jakbyś już nigdy miał nie ruszyć na przód. i kiedy ktoś pyta Cię 'co jest nie tak?', nie potrafisz odpowiedzieć, bo nic nie przychodzi Ci do głowy. wtedy zaczynasz nad tym myśleć... i w tym momencie po prostu zdajesz sobie sprawę, jak dużo rzeczy jest nie tak. ”

niedziela, 9 grudnia 2012

Sweet & Soft


Weekend minął jak szalony. Miałam nadzieję, że uda mi się zrobić kilka zimowych zdjęć, ale nie zdążyłam nawet wziąć do rąk aparatu. Może za tydzień uda mi się coś zorganizować.
Lecz zanim znów zaczniemy wypatrywać następnego weekendu, życzę wszystkim miłego tygodnia :)


I na koniec zostawiam Was z pewną starą piosenką, której ostatnio słucham non stop... ;)



***

 "Żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami.
 Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek."
Wisława Szymborska
___________________________________________________________________________________________

Edit: (poniedz.10.12.2012)

"Nie wiń za nic, nikogo w swoim życiu. Dobrzy ludzie dają szczęście, źli- doświadczenia, najgorsi ludzie dają Ci dobre lekcje, a najlepsi - piękne wspomnienia."

środa, 5 grudnia 2012

-Zima-


Zima w pełni. Zwolennicy sportów zimowych już pewnie zacierają ręce i nie mogą doczekać się pierwszej tegorocznej wyprawy na stok :) Ja niestety do tej grupy nie należę. Zima to dla mnie taki okres czasu, który najchętniej spędzam w domu i naprawdę ciężko namówić mnie wtedy do wyjścia na zewnątrz... ;) Ujemna temperatura na termometrze zdecydowanie mnie do tego zniechęca. Zatem trzeba mieć mocne i konkretne argumenty, aby wyciągnąć mnie spod ciepłego koca ;) Mało tego; Jak dla mnie, to śnieg mógłby być tylko na Święta :) Więc wraz z nadejściem Nowego Roku, będę już tuptać nogami, żeby jak najszybciej przyszła piękna wiosna... I zacznę odliczać dni :)

Pozdrawiam

"Nie odkładaj mnie na potem, bo potem mnie już nie będzie"