UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

czwartek, 8 grudnia 2011

Wschód słońca

"Jednak prawdą jest, że najpiękniejszy wschód, bądź zachód słońca, potrzebuje zachmurzonego nieba"



Zdjęcie wczorajszego wschodu słońca, tuż przed godziną 8:00, widok z okna w pracy. 

Próbowałam napisać coś od siebie, ale nic mi się dziś nie klei. Piszę i kasuję. Padam z nóg. Chciałabym już wolne i święta. A tak swoją drogą, to szkoda że nie da się zamontować jakiegoś licznika przy butach, żeby sprawdzć ile kilometrów dziennie teraz "przemierzam"

środa, 7 grudnia 2011

Natalka

Mam na imię Natalka i mam dwa miesiące :)


Dziś po pracy odwiedziłam koleżankę, która końcem września urodziła tą słodziutką kruszynkę. Oczywiście musiałam zrobić sobie jakieś zdjęcia na pamiątkę :) Marzy mi się taka prawdziwa sesja dla dzidziusia, taka z różnymi przebrankami i na golaska... :) ale kompletnie nie wiem, jak się do tego zabrać... :)



PS. Dziś po raz pierwszy w swoim życiu, sfotografowałam wschód słońca. Zawsze były tylko zachody... Wizualnie praktycznie niczym się nie różną, lecz jak różną mają symbolikę....

sobota, 3 grudnia 2011

"Drzewa to kolumny ogłoszeń pór roku"



"Codzienność nie musi być kolorowa.
Szarość ma też swój urok,
bo gdyby codziennie było kolorowo
to nie czekałbyś na lepszy dzień...

Trzeba być tylko na tyle silnym,
aby w tej urokliwej szarości wytrwać"

piątek, 2 grudnia 2011

Fantazja barw na niebie

Dziś rano, gdy przekroczyłam próg domu, zdziwiło mnie to, że jest tak niesamowicie ciepło. Jak jechałam do pracy, to nie mogłam przeżałować, że jest tak pięknie, a ja nie mogę zrobić sobie wolnego.... Niebo było błękitne, chmury miały cudowne kształty, a świecące słońce rzucające promienie na zżółkniętą już trawę, czyniło ją złotą. Byłam zachwycona! Dlatego uważałam ten dzień za stracony w pracy... Na dodatek przed godziną 16:00 wyjrzałam za okno za swoimi plecami... Moim oczom ukazało się niebo w tak pięknych kolorach...widok był magiczny! Byłam zauroczona dzisiejszym zachodem słońca... Poniższe zdjęcie z telefonu nie oddaje prawdziwego czaru tej chwili... Tak bardzo żałowałam, że nie miałam przy sobie aparatu... Wychodzi na to, że dobrze było by go mieć ze sobą nawet w pracy... :) Bo oczywście po 18:00 jest już ciemno jak w nocy... Reasumując, dziś był idealny dzień na spacer z aparatem.


"...Człowiek nieszczęśliwy ma poczucie istnienia wokół siebie czegoś w rodzaju barier niweczących jego pragnienia i talenty. Kobieta szczęśliwa to ta, która może korzystać z wszelkich praw, od prawa swobodnego poruszania się do prawa tworzenia, współzawodniczenia z innymi i rzucania im wyzwań czując przy tym, że jest za to kochana. Szczęście to również bycie kochaną przez człowieka, którego cieszy nasza siła i jest dumny z naszych talentów. Szczęście dotyczy też prawa do prywatności, prawa do odsunięcia się od ludzi i pogrążenia w kontemplacji i samotności. Albo też prawa, żeby siedzieć i przez cały dzień nic nie robić, bez tłumaczenia się i bez poczucia winy. Szczęściem jest przebywanie z tymi, których kochamy, mając przy tym pewność, że jesteśmy samoistnym bytem, że nie jesteśmy tylko po to, aby ich uszczęśliwiać. Szczęście jest wtedy, gdy istnieje równowaga między tym, co dajemy, a tym, co bierzemy..."