UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

sobota, 10 grudnia 2011

"Niektóre marzenia są delikatne jak piórko i dlatego nie powinny nigdy dotknąć ziemi"




Zauważyłam, że wiele zależy od naszego nastawienia... Od tego, co sami sobie wmówimy i tego, w co będziemy chcieli uwierzyć.... Czasem potrzeba chociaż odrobiny optymizmu i chęci by coś zmienić... Czasem nawet konieczny jest dystans wobec pewnych spraw czy osób... Wszystko ma swój sens.

A sobota minęła mi niesamowicie szybko.
Kupiłam dziś buty, w domu okazało się, że dostałam dwa prawe. Dobrze, że nie dwa lewe... :) Cóż, samo życie ;)


Naśmieciłam tymi różowymi piórkami w pokoju... :)

piątek, 9 grudnia 2011

Bąbelek i Natalka :)

W tym tygodniu odwiedziłam jeszcze "przelotem" koleżankę i na szybkiego sfotografowałam mikołajkowy prezent jej córeczki :) Ależ ruchliwy jest ten piesek! :) Przy okazji zobaczyłam też, jak bardzo fotogeniczna jest Natalka :) Na wiosnę muszę koniecznie zrobić jej zdjęcia, wizja jest taka: łąka, zwiewna sukienka, wianek z kwiatów na głowie... mmm... :)



Ufff i nareszcie weekend!

"To co tworzysz - to dla siebie. I jak patrzysz - tylko Ty.
Bo Twoja dusza piękniejsza, niż cokolwiek co wytworzysz i zobaczysz. A wszystko masz w środku, właśnie tam. Zapisujesz jak obraz na komputerze i zostawiasz.
I nie przejmuj się, życie piękne jest"

czwartek, 8 grudnia 2011

Wschód słońca

"Jednak prawdą jest, że najpiękniejszy wschód, bądź zachód słońca, potrzebuje zachmurzonego nieba"



Zdjęcie wczorajszego wschodu słońca, tuż przed godziną 8:00, widok z okna w pracy. 

Próbowałam napisać coś od siebie, ale nic mi się dziś nie klei. Piszę i kasuję. Padam z nóg. Chciałabym już wolne i święta. A tak swoją drogą, to szkoda że nie da się zamontować jakiegoś licznika przy butach, żeby sprawdzć ile kilometrów dziennie teraz "przemierzam"

środa, 7 grudnia 2011

Natalka

Mam na imię Natalka i mam dwa miesiące :)


Dziś po pracy odwiedziłam koleżankę, która końcem września urodziła tą słodziutką kruszynkę. Oczywiście musiałam zrobić sobie jakieś zdjęcia na pamiątkę :) Marzy mi się taka prawdziwa sesja dla dzidziusia, taka z różnymi przebrankami i na golaska... :) ale kompletnie nie wiem, jak się do tego zabrać... :)



PS. Dziś po raz pierwszy w swoim życiu, sfotografowałam wschód słońca. Zawsze były tylko zachody... Wizualnie praktycznie niczym się nie różną, lecz jak różną mają symbolikę....