Czułam, jakby moje urodziny trwały 4 dni :) Już we wtorek po południu, listonosz przyszedł jak zwykle z pocztą firmową ,ale wręczając mi paczkę powiedział:
"a to jest dla Ciebie". Hmm... :) Patrzę, nadawca - Ewa :) Czyli jedna z czytelniczek bloga :) Otwieram i pierwsze co przyszło mi na myśl, to, że chyba obrabowała bank! Tyle prezentów... Zwariowała! Tak Ewa...zwariowałaś i już Ci o tym pisałam, że jesteś szalona :) Gdybym wiedziała, że chcesz mi zrobić taki prezent, to bym na to absolutnie nie pozwoliła :) Myślałam, że wyślesz mi kartkę z życzeniami, która sprawiłaby mi równie dużo radości :) Prezenty powinny być skromne! :) Nie mniej jednak, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję. Wszystko jest piękne :)
Ręcznie robiony album na zdjęcia - fantastyczny!
Ale będę teraz słodka, jak malina :))
I jeszcze kolekcja książek od Ewy - nuda mi nie grozi :))
Koszula od mojej Jusi :*
Płyta Piotra Karpieni od kolegi - słucham jej na okrągło...cudowna! ♥
I....kwiaty, dostarczone pocztą kwiatową od kolejnej czytelniczki :) Ojjj..ten bukiet miał przygody :) Kamila, Ty wiesz..... :) Kolejna szalona :) Bardzo Ci dziękuję! :) Dostałam go dziś :) Jest prześliczny, wszyscy w pracy nie mogli się na niego napatrzeć! (zdjęcie nie oddaje jego uroku, uwierz :))
Jeszcze raz DZIĘKUJĘ ! Z całego serduszka... :) A na przyszłość pamiętajcie, zwykła kartka z życzeniami od serca, naprawdę wystarczy... :) Dobre słowo, prosty miły gest, tak wiele przecież znaczy :)
Ale pamiątki mam wyjątkowe! :)