Mini odsłona nr 2 :)
Cóż...Trzeba próbować wszystkiego :) A że nie zawsze wszystko wychodzi to... hmm... pozostaje albo zrazić się do fotografii wnętrz, albo po prostu zainwestować kiedyś w inny obiektyw i podejść do tematu jeszcze raz :) W każdym bądź razie, restauracja bardzo przypadła mi do gustu, jedzenie przepyszne, a ekipa przesympatyczna :) Będę wpadać częściej :)
Natomiast wczoraj z okazji Walentynek, mąż zabrał mnie do kina, na długo oczekiwany przez nas oboje film KLIK
Uwielbiam takie produkcje :) Nie obyło się bez chusteczek (i tu już nawet nie chodzi tylko o mój katar... :))
Piękny, wzruszający film :)
I scena, która mnie urzekła, bo taka na czasie, patrząc na mój stan zdrowia :) Bardzo mi się to spodobało :) Paige była w pracy, przeziębiona. Leo podrzucił jej paczkę, a w niej kilka drobiazgów, każdy z opisem, który wywoływał uśmiech na jej twarzy :) Wyciągała po kolei:
- "na katar" - (jakieś lekarstwo)
- "na ból głowy" - (również lekarstwo)
- "na serce" - (Leo dał swoje zdjęcie)
- "na później" - (komplet seksownej bielizny)
No genialne! :)
UWAGA
Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pizzeria verona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pizzeria verona. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 lutego 2012
poniedziałek, 13 lutego 2012
"Jeżeli chcesz mieć w życiu coś, czego nigdy nie miałeś, musisz zrobić coś czego nigdy nie robiłeś"
Że tak powiem, ciąg dalszy nastąpi...
Bo dziś już nawet nie mam sił tłumaczyć... :) Dlatego tylko krótka zapowiedź. Bo jestem wykończona... :)
iii.... kurcze kurcze kurcze! Potrzebuję szeroki kąt! Koniecznie! Do wnętrz byłby idealny. Nie mówiąc już nawet jak fajnie mogłabym go wykorzystać również przy krajobrazach... :)
A jeszcze jedna "ważna" sprawa :) Jutro mój blog świętuje równy rok :) Ale ani jutro ani pojutrze raczej nie będę miała czasu, żeby tu napisać, dlatego już dziś sama sobie gratuluję...WYTRWAŁOŚCI w jego prowadzeniu :D
Pozdrawiam wszystkich :)
Bo dziś już nawet nie mam sił tłumaczyć... :) Dlatego tylko krótka zapowiedź. Bo jestem wykończona... :)
iii.... kurcze kurcze kurcze! Potrzebuję szeroki kąt! Koniecznie! Do wnętrz byłby idealny. Nie mówiąc już nawet jak fajnie mogłabym go wykorzystać również przy krajobrazach... :)
A jeszcze jedna "ważna" sprawa :) Jutro mój blog świętuje równy rok :) Ale ani jutro ani pojutrze raczej nie będę miała czasu, żeby tu napisać, dlatego już dziś sama sobie gratuluję...WYTRWAŁOŚCI w jego prowadzeniu :D
Pozdrawiam wszystkich :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






