UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scenerie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scenerie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 lutego 2012

"Waha się, jest w rozterce, krótko mówiąc - jest kobietą" - Jean Racine

Mój dzisiejszy przedpołudniowy spacer był bardzo krótki. Zabrakło tego białego, świeżo spadniętego śniegu, który jeszcze niedawno tak pięknie otulał wszystko wokół... Złodziejem okazał się wczorajszy deszcz. Słońca też było jak na lekarstwo... Prawie wcale.
Szaro, mokro i smutno - tak było.









"Im większe w człowieku wewnętrzne rozbicie, poczucie własnej słabości, niepewności i lęk, tym większa tęsknota za czymś, co go z powrotem scali, da pewność i wiarę w siebie. "
-Antoni Kępiński

czwartek, 9 lutego 2012

"Niech każdy pozamiata przed własnymi drzwiami i cały świat będzie czysty"

- Johann Wolfgang von Goethe



W niecierpliwym oczekiwaniu na lepszą aurę za oknem, a także aby dać jakiś znak życia - wygrzebałam jeszcze zdjęcie z Lądka Zdroju. Rozchorowałam się, niestety... Opadłam z sił... Ale wieczorami po powrocie z pracy kuruję się jak tylko mogę, by w weekend być zdrowa i w pełnej gotowości.
Do usłyszenia niebawem, mam nadzieję :)


"Cudze słowa i czyny mogą urazić cię tylko wtedy, kiedy im na to pozwolisz w myślach i uczuciach. Nigdy nie trać z oczu celu, jakim jest spokój, harmonia i radość. To ty myśleniem tworzysz sobie świat.”
Joseph Murphy

piątek, 27 stycznia 2012

"Nie bój się to tylko sen, w sen nie trzeba wierzyć..."



Zimno, Zimniej, Zima...! 
Dziś rano, wychodząc do pracy, nie miałam pojęcia, że jest tak zimno. Dopiero po przekroczeniu progu domu, aż mnie cofnęło... :) Odpaliłam samochód i z ciekawością spojrzałam na wskaźnik temperatury, a tu -13 stopni... :) brrrr...! 
Nadszedł weekend, ale coś czuję, że będzie mi się on wyjątkowo dłużyć... Sama nie wiem, czy to dobrze, czy źle... :)
I jak tu mi dogodzić? :)  
Powyżej jedno ze zdjęć ze środowej podróży. Nie wiem czy dodam więcej, bo mi się nie podobają... :) Muszę zrobić do nich jeszcze jedno podejście :) Może "coś" tam w nich jednak wypatrzę :) 



Jeszcze tylko piosenka na dziś...

I miłego weekendu życzę :)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

"Im dalej w las..."

A dziś nie będę pisała nic od siebie, podzielę się z Wami pewnym opowiadaniem, znalezionym w internecie :)



Pewien ubogi drwal ledwie wiązał koniec z końcem, sprzedając tę przygarść chrustu, jaką zbierał co dnia w pobliżu swojej chatki. Pewnego razu jeden taki powiedział mu:

- Czemu nie wejdziesz głębiej w las? Czyżbyś się bał?

I choć drwal rzeczywiście się bał, słowa nieznajomego pobudziły go do działania. Wszedł dalej w las. Zbierał więcej chrustu, większą też dostawał zapłatę. Minęło kilka dni i drwal pomyślał sobie: "Jeśli wejdę jeszcze głębiej, znajdę większą obfitość drewna".

Tak też uczynił, z podobnym skutkiem. Całkowicie zapanował też nad strachem. I stało się tak, że kiedy zapuszczał się wciąż dalej i dalej, trafił na kopalnię złota i uporał się z biedą.

Siła przyzwyczajenia i strach przed nowością są pułapkami dla naszego wzrastania. Tylko przez podążanie coraz dalej i dalej życie się odnawia, przynosząc uśmiech fortuny...

Ale - uwaga! Inny drwal, zazdroszcząc powodzenia tamtemu, chciał pójść za jego przykładem. Tyle, że nie zagłębiał się w las stopniowo, ale raz a dobrze. No i zgubił się, omal nie wpadł do głębokiego jaru, a ponadto niczego nie znalazł.

Przyzwyczajenia i strachu nie pokonamy gorączkowym, gwałtownym działaniem. Do tego potrzeba cierpliwości...




PS. zawsze mi smutno, gdy to słyszę....