Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.
Po południu spakowałam swojego przyjaciela (aparat) i pojechałam na krótki spacer :) Wiało jak diabli! :) Wszędzie było brudno i brzydko. Ale...nie żałuję :) Bo chyba jeszcze do żadnego swojego zdjęcia nie dostałam tyle pozytywnych komentarzy na Digarcie :)
"Życie nie składa się tylko z wielkich poświęceń i obowiązków, ale przede wszystkim z drobiazgów. Uśmiechy i życzliwość rozdawane na co dzień są tym, co zdobywa i zatrzymuje serca, i daje pocieszenie." - Humphrey Davy
Mój dzisiejszy przedpołudniowy spacer był bardzo krótki. Zabrakło tego białego, świeżo spadniętego śniegu, który jeszcze niedawno tak pięknie otulał wszystko wokół... Złodziejem okazał się wczorajszy deszcz. Słońca też było jak na lekarstwo... Prawie wcale.
Szaro, mokro i smutno - tak było.
"Im większe w człowieku wewnętrzne rozbicie, poczucie własnej słabości, niepewności i lęk, tym większa tęsknota za czymś, co go z powrotem scali, da pewność i wiarę w siebie. "
-Antoni Kępiński
"Nie ma niepotrzebnych zdarzeń, ani osób bez znaczenia poznanych nie ma niedorzecznych marzeń, ani myśli w pustkę rzucanych."
Cóż... zamiast mi się poprawić, to jeszcze bardziej mnie rozłożyło na weekend. Jak na złość. Źle mi... Chcę już wrócić do formy. Chcę coś działać, coś robić, cieszyć się tym... Potrzebuję dużej dawki energii i optymizmu... Pragnę już wiosennego słońca, które rozpromieni moją twarz... Tęsknię za kolorami lata... Marzę o wielu pięknych chwilach, które jeszcze przede mną.... Czekam....
A zdjęcie z szufladki, gdzieś, kiedyś, przejazdem, w pędzie, przez szybę samochodu...
W niecierpliwym oczekiwaniu na lepszą aurę za oknem, a także aby dać jakiś znak życia - wygrzebałam jeszcze zdjęcie z Lądka Zdroju. Rozchorowałam się, niestety... Opadłam z sił... Ale wieczorami po powrocie z pracy kuruję się jak tylko mogę, by w weekend być zdrowa i w pełnej gotowości. Do usłyszenia niebawem, mam nadzieję :)
"Cudze słowa i czyny mogą urazić cię tylko wtedy, kiedy im na to pozwolisz w myślach i uczuciach. Nigdy nie trać z oczu celu, jakim jest spokój, harmonia i radość. To ty myśleniem tworzysz sobie świat.” Joseph Murphy
Zimno i nic więcej! Rano, gdy jadę do pracy, jest -18 stopni. Mróz jest duży, ale co z tego, skoro śniegu zaledwie garstka...
Nie jest ładnie... Nie na taką zimę czekałam.
Czekam więc dalej. Plany na zdjęcia też czekają - może pogoda wkrótce okaże się bardziej łaskawa. Na to liczę.
"Życie nie jest prostym i łatwym do przejścia korytarzem, którym podążamy wolni i nieskrępowani. Jest labiryntem, w którym musimy nieustannie szukać drogi, często czujemy się zagubieni i wystraszeni, ciągle trafiamy w ślepe zaułki. Jeżeli jednak nie tracimy wiary, to na pewno otworzą się przed nami drzwi....
Być może nie te, o których myślimy, ale zawsze będzie za nimi czekało na nas coś dobrego" A. J. Cronin
♥ Uwielbiam! ♥
Jedna z najbardziej nieśmiertelnych polskich piosenkek - dla mnie.
I pomyśleć, że to wszystko w ciągu jednego dnia... :) Ale niestety przez większość czasu niebo było takie jak na pierwszym zdjęciu... Skleiłam ten mix tak na szybkiego, więcej zdjęć pewnie niedługo pojawi się na blogu. Teraz - padam ze zmęczenia...:)
"Darem życia jest możliwość zachwytu.
Darem zachwytu jest życie" ~ Anne Wilson Schaef
"Czym jest szczęście!?
Pewien człowiek, który był wciąż smutny i nie potrafił odnaleźć w życiu radości, usłyszał podczas przechadzki w parku śpiewającego cudnie ptaka:
- Zazdroszczę Ci - powiedział, stanąwszy pod drzewem - Musisz być bardzo szczęśliwy, skoro tak pięknie wyśpiewujesz swoja radość.
- Ale ja nie dlatego śpiewam, że jestem szczęśliwy - odpowiedział ptak - jestem szczęśliwy, dlatego że śpiewam."
(♫◡‿◡♫)
Pierwszą notkę mam już za sobą. Zima nie odpuszcza, a ja zimą jak niedźwiadek... Najchętniej zapadłabym w długi sen. Plany na dziś były ambitne, bo chciałam wyciągnąć męża na Leskowiec. Lecz na planach się skończyło :) Poczekamy z tym do wiosny...
Miałam jednak potrzebę zrobienia jakiś zdjęć. Wzięłam aparat i...wyszłam AŻ przed dom :) Pomyślałam, że może pieski posłużą mi za modeli. Niestety były tak ruchliwe, że za nic w świecie nie pozwoliły zrobić sobie zdjęć. Za to przyczaił się jakiś kotek (albo to ja przyczaiłam się na niego :))
A tak swoją drogą, to kiedyś myślałam, że robienie zdjęć jest dużo łatwiejsze...
Ale więcej na ten temat napiszę w kolejnych postach ;)