UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

czwartek, 5 kwietnia 2012

Spotkanie w Krakowie

Myślałam ostatnio trochę o naszym wspólnym spotkaniu. Obiecałam, że poświęcę temu osobny post.
Skąd w ogóle zrodził się taki pomysł? Która z Was to wymyśliła? :) Czy wciąż są chętni? Na czym to ma właściwie polegać?


Szczerze? To jakoś kompletnie nie potrafię sobie tego wyobrazić.... :) Raczej kiepsko czuję się wśród ludzi, których nie znam, należę do nieśmiałych osób... Nie jestem wygadana, nie wiem czy będę potrafiła to wszystko ogarnąć :) Nie chcę Was zanudzić, nigdy nie byłam duszą towarzystwa, zawsze wolałam stać gdzieś z boku. Wolę słuchać niż mówić. Albo pisać. Pisanie przychodzi mi o wiele łatwiej niż mówienie. Nie jestem aż tak otwarta, kontakty międzyludzkie to dla mnie wciąż stresująca sprawa :) Chociaż staram się nad tym pracować :) I tak jest już lepiej, niż było kiedyś :) Ale ogólnie mam tak, że muszę dobrze kogoś poznać, oswoić się z daną osobą, by móc poczuć się w pełni swobodnie... :) Taka już jestem :)
Nie mniej jednak, nie wykluczam całkowicie spotkania, napiszcie dziewczyny w komentarzu, czy miasto Kraków Wam odpowiada, jaki termin będzie dla Was najlepszy, a także jak trafiłyście na mojego bloga :) Przypuszczam, że najwięcej osób, poprzez mój kanał na You Tube :)

Pozdrawiam :)

42 komentarze:

  1. Ja jestem chętna :))
    Oczywiście Kraków mi odpowiada ,to zaledwie 30 km ode mnie więc nie ma żadnego problemu :))
    Tak jak pisałaś na bloga natrafiłam przez kanał you tube :)) Pamiętam jeszcze twój ostatni filmik w którym była wiadomośc że bierzecie ślub ;)) do dziś tego nie moge zapomniec :))
    Hm.. to masz podobnie jak ja. Też wole stac i słuchac ;))
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli chyba masz najbliżej do Krakowa :)
      Nawet bliżej ode mnie :)))))

      Usuń
    2. Mój chłopak ma nawet rodzinę w Wadowicach ;))

      Usuń
  2. Poszło by się do jakiejś knajpki albo jeśli będzie ciepło to można spotkać się gdzieś na dworku. Na jakieś piwo,ciastko, lody....Myślę że było by pare osób więc każdy by rozmawiał ze sobą, wiadomo Aneta że jakiś pytania do Ciebie będą,ale tu jest tak przyjacielska atmosfera i mniej więcej wirtualnie sie znamy. Każdy może opowiedzieć coś o sobie i będzie fajnie, jakieś zdjęcie pamiątkowe sie zrobi... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, ja trafiłam tutaj poprzez szperanie w sieci :) w wolnej chwili oglądałam różne blogi i tak po trochu, po trochu doszłam tutaj. I jak już raz zajrzałam to jestem cały czas :) Niestety ja mam za daleko żeby przyjechać na spotkanie, ale pomysł sam w sobie wydaje mi się jak najbardziej fajny :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zatrzymałaś się tu na dłużej :)
      dziękuję :)

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam na Twoim You Tube, w ogóle byłam tam może ze 4 razy :), a na blog trafiłam przypadkiem i się tak trzymam :).
    Będę dopingować Waszemu spotkaniu, na pewno się uda, ode mnie spory kawał chwilowo, chociaż Kraków ciągnie :), i z przyjemnością obejrzę fotki - powyższa jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, ode mnie to jakieś 350km, więc troszkę musiałabym spędzić czasu na podróży :) Mi najbardziej pasował by lipiec, bądź sierpień :) Co do tego jak trafiłam na bloga to przez You Tube :) Znalazłam informację w Twoich komentarzach, że nie masz czasu na odpisywanie tutaj i swój teraźniejszy czas poświęcasz blogowi :) Więc ja cyk, skopiowałam link i znalazłam się tutaj :) I jestem tu już jakieś pół roku, i będę na pewno przez następne i następne :) Podoba mi się to w jaki sposób piszesz, i te Twoje zdjęcia mmmm, po prostu bajka :) Pozdrawiam- Aga :) I kuurczakowych Świąt Wielkanocnych życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spory kawałek drogi... ale może akurat się uda :) Bo to będą wakacje :)

      Usuń
  6. Natomiast ja byłam z Tobą od pierwszego filmiku Twojego i jestem do dziś . Siedziałam na youtube i Tylko śledziłam czy jest jakiś nowy filmik i tak sobie mówiłam ale Ty musisz kochać Tego Tomka :) ehh na każdym zdjęciu byłaś uśmiechnięta , nie było takiego zdjęcia żebyś była smutna czy bez uśmiechu . Nawet pamiętam 1 zdjęcie jak miałaś w majtkach na łóżku hehe :)
    A co do spotkania myślę, że jeśli zbierze się jakaś fajna grupka osób to jestem w stanie dojechać . Porobimy jakieś foty to znaczy Nasza Aparatka porobi :D Bo jest perfekcjonalistką w tej dziedzinie :)

    pozdrawiam kk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pierwszy filmik był w 2007 roku... kiedy to bylo... :)
      ojj ja też pamiętam to obciachowe zdjęcie w majtkach :) z resztą wszystki były obciachowe :P

      Usuń
    2. wcale nie obciachowe :) tez oglądałam Twoje filmiki od samego początku i na portalu nasza- miłość tez byłam kiedyś chyba tak się nazywał :P zazdrościłam Ci że potrafisz w tak fajny sposób przedstawić wasze uczucie :) A zdjęcia robisz prześwietne !

      Usuń
  7. Hej dziewczyny co do pomysłu na spotkanie to kiedyś tam kiedyś rzuciłam hasło o spotkaniu przy kawie tak mimochodem i wiele osób było zainteresowanych, ale było to pare miesięcy temu. Rozumiem Cię Anetko, że to taka trochę dziwna sytuacja spotykać się z zupełnie obcymi ludźmi. Bardzo bym chciała być na tym spotkaniu jeśli kiedyś dojdzie ono do skutku, ale moja odległość jest raczej kolosalna bo mieszkam w Irlanii. Jeśli czujesz sie niepewnie to po prostu to odłużmy, nie ma sensu się zmuszać do czegoś czego nie czujesz. Może za jakis czas ten temat wróci. Ja Cię doskonale rozumiem. A natrafiłam na Ciebie na you tubie, później na stronce Marcina Orzołka i tak juz zostało:)
    Pozdrawiam Kamila:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilko, na stronce Marcina Orzołka?
      On też robił Wam zdjęcia? :)

      Usuń
    2. Niestety nie choć bardzo chciałam, ale mój mąż nie lubi być fotografowany więc stanowczo powiedział nie! kolejnej sesji. Teraz chodzi mi po głowie sesja w rocznice po ślubie. Sukienka jeszcze wisi w szafie, jesli się w nia zmieszczę i jakimś cudem namówie meża to może się uda:)

      Usuń
    3. Rozumiem :)
      Pomysł sesji w rocznicę wydaje się być bardzo fajny :) Szczególnie, że tam w Irlandii możecie sobie zrobić naprawdę piękne zdjęcia :))) Ze względu na piękne tereny :) Widziałam taką sesję u Marcina Orzołka :)
      Więc namów męża i do dzieła :)))

      Usuń
  8. oooo temat spotkania wrócił :) jestem za! i strasznie ubolewam,że ostatnio mnie tu nie ma ale jak mam chwile czasu to złośliwość mojego komputera robi psikusa i nie mogę wchodzić na komentarze :( dziś się udało :) jak ja tu trafiłam? w sumie nie wiem... ciekawość mnie przywiodła a Ty mnie zaczarowałaś i już zostałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :P
      ale czarować nie potrafię :) hehe :)

      Usuń
    2. potrafisz potrafisz tylko sama o tym nie wiesz :P popatrz ilu ludzi codziennie tutaj zagląda, komentuje, wysyła uśmiechy, nieraz wspiera i martwi się czy wszystko u Ciebie ok :) no i wszyscy razem strasznie mocno Ci kibicujemy! :) i to nie są czary? nie każde zdjęcie wywołuje u mnie uśmiech czy daje do myślenia a Twoje tak :) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. dziękuję dziękuję dziękuję ! :)))))

      :)))))

      Usuń
  9. hej hej! wprawdzie pisałam tu tylko raz (chyba tak jak Aneta należę raczej do nieśmiałych osób) to bywam codziennie i również jestem za spotkaniem :) do Krakowa też mam ponad 300 km, ale jak się ma czas i ochotę to, czemu nie :)
    Pamiętam jak obejrzałam Twój teledysk ślubny i się nim totalnie oczarowałam :) i od tamtego momentu chyba obserwuję bloga systematycznie :)
    Pozdrawiam dziewczyny! :) Mazowszanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też masz kawał drogi :)
      ale trzymam kciuki! żeby wypaliło :)))))

      pozdrawiam :)

      Usuń
    2. i chłopaka w Krakowie ;))

      Usuń
  10. W sumie to też mogę sie spotkać:) mam też około 290 km ale dla mnie to nie problem , są i hotele ;))
    wiec moge nawet sobie zanocowac :)

    pozdrawiam i prosze napiszcie co i jak i kiedy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dopiero wakacje, wiec jest jeszcze duuużo czasu :)

      Usuń
  11. hmmm..czyli może coś z tego będzie... :)
    Dziękuję Wam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nie wiem jak tu trafiłam, nie pamiętam już:) wiem, że na pewno nie z you tube z tego względu, że odkryłam ten blog wcześniej niż ogłosiłaś to na tym portalu:) nigdy wcześniej też nie znałam Twojego nazwiska, więc pewnie jakoś moje szperanie po necie Cię ujawniło:) więc nie uzyskasz ode mnie konkretnej odpowiedzi, bo sama nie wiem jak ja tu trafiłam, zwyczajnie nie pamiętam:) aale często jeszcze przed Twoim blogiem zaglądałam na inne o tej tematyce, choć tylko na Twoim pozostałam i zostawiLam ślad:)

    A co do spotkania...:) myślę, że takie spotkanie jak najbardziej da się zorganizować:) wystarczy grupka osób, która będzie potrafiła zgrać się, wystarczą po prostu chęci, a wszystko inne samo popłynie...:) Myślę, że to by było ciekawe doświadczenie, ja jestem jak najbardziej otwarta mimo tego, że mam grubo ponad 200 do Krakowa:)

    Mi mówią, że jestem wygadana, choć ja czuje się osobą nieśmiałą:P:) ale mimo wszystko nie mam problemu z nawiązywaniem nowych znajomości:P:)

    O terminie spotkania już wspominałam, że ja bym była chętna raczej w wakacje. bo czeka mnie najcięższa sesja w życiu i wcześniej raczej nie dałabym rady:):) ale oczywiście mną nie musiscie się sugerować, wybierzcie termin, który Wam odpowiada:)

    I z tego co pamiętam to właśnie wydaje mi się, że Kamilka coś wspomniała:) a ja oczywiście od razu byłam jak najbardziej za:) Polubiłam Twojego bloga, mało tego polubiłam Ciebie jako osobę (choć nawet Cię nie znam) i co mnie zdziwiło Was kobietki komentujące:) i nawet mężczyźni doszli... ale z nimi jakoś się nie utożsamiam:P

    To chyba tyle co chciałam:)

    Kaś

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale muszę Wam jeszcze napisać, że fajnie się czyta takie długie komentarze :)))
    Naprawdę to miłe, że ktoś chce poświęcić tutaj chociaż parę chwil, by napisać coś od siebie :)

    Kaśśś, czyli jesteś dobrym detektywem i jakoś znalazłaś mojego bloga :)

    I myślę, że rzeczywiście wakacje, to będzie najbardziej odpowiedni termin, żeby większości osób udało się dopasować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mi się tak wydaje bo nawet i pogoda będzie dopisywała wtedy

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna panorama, ach ten Kraków... zawsze piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków zawsze piękny, zawsze magiczny :)
      dziękuję :)

      Usuń
  16. Uwielbiam Kraków, a zdjęcie super :)
    też chciałabym być na tym spotkaniu, ale mam bardzo daleko, ale zobaczymy. Jest trochę czasu :))
    A wpadłam tutaj poprzez youtube, śledziłam wraz z byłym chłopakiem Waszą cudowną miłość :) Pozdrawiam. Patrycja.

    OdpowiedzUsuń
  17. To chyba Ty pierwsza trafilas na mojego, a ja wpadłam z rewizytą i tak już zostałam :-)
    A wszystko to, co napisałaś pod zdjęciem o relacjach międzyludzkich i nieśmiałości - jakbym to JA pisała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak było :)

      Czyli witaj w klubie, Jagoda :)))

      Usuń
  18. Aneta, piękny Kraków:-)
    Zastanawiałam się, jak to u nas było, ale chyba jak u Jagody, po komentarzu. Pierwsza do Ciebie wpadłam. Zakochała się w Twoich zdjęciach.
    Moja przygoda z netem i blogiem jest krótka, ale zadziwiające jest to, jak po kilku zdaniach, zdjęciach można się polubić.
    PS O You Tube pierwsze słyszę:-)))
    Pozdrawiam
    H.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czasem niewiele trzeba, by nawiązać nić sympatii :)

      A jeśli chodzi o you tube, to kiedyś miałam tam takie miłosne filmiki, z moim wtedy jeszcze chłopakiem, narzeczonym a teraz już mężem :) Pierwszy filmik powstał 5 lat temu, potem powstawały kolejne, aż do ślubu :) Z czasem stały się dosyć popularne, bo miałam łącznie ponad milion wyświetleń :P i stąd wiele osób trafiło na mojego bloga :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. To moze ja rowniez odwaze sie napisac... jestem wlasnie tym przypadkiem ktory trafil tu przez You Tube. Kolezanka z pracy poprosila mnie o pomoc przy organizacji slubu i wesela.Szukajac inspiracji trafilam na Wasz teledysk slubny...i zamarlam z wrazenia(na marginesie dodam, ze od tamtego momentu zaden inny teledysk mi sie nie podoba, trudno bedzie przebic Wasz;))Potem okazalo sie, ze podalas adres bloga, weszlam, zostalam i wrecz uzaleznilam sie od Niego ( pierwsza rzecza jaka robie po powrocie z pracy jest sprawdzanie czy jest jakies nowe zdjecie:)) Coz mozna dodac, gratuluje milosci i przede wszystkim pasji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Bardzo mi miło, że spodobał Ci się nasz teledysk :) Cieszę się, że trafiłaś dzięki niemu na mojego bloga i zostawiłaś po sobie ślad, w postaci tak miłej niespodzianki jaką jest Twój komentarz :)
      Bardzo Ci dziękuję :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Ja wpadłam przez chwilę, przez przypadek, ale za to jak ślwka w kompot:)
    Sama jestem z Krakowa i zastanawiam się nad spotkaniem blogerek kulinarnych (bo bloguję i gotuję;)) i też z dziewczynami coś kombinujemy. Ja jestem z tych ekstrawertycznych osób, które nie mają problemów z nawiązywaniem znajomości i poznawaniem nowych ludzi i bardzo lubię takie spotkania.

    Pozdrawiam Cię pięknie (z miasta Królów Polskich!)

    OdpowiedzUsuń