UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

piątek, 24 sierpnia 2012

Spontanicznie z przyjaciółką

Spontanicznie, można by nawet powiedzieć, że w biegu :) Nie wiem czemu wcześniej nie eksperymentowałam w ten sposób ze światłem... To moje pierwsze próby, ale napewno nie ostatnie :)



"...możesz na mnie patrzeć, nawet głęboko w oczy, nawet godzinami, dniami czy nocami, ale i tak się nie dowiesz co mi chodzi po głowie, co zrobiłam w życiu, a czego nie, czego żałuję, z czego jestem dumna, przez co jest mi wstyd, o czym marzę, czego się boję, co mi zawdzięczasz, o co możesz mnie obwiniać. możesz oceniać mnie po kilku ruchach, bo przecież całego mojego życia nie znasz i nie poznasz nigdy, ale pamiętaj, że to co widzisz, to tylko, część mnie, nie zawsze wiarygodna, bo przecież każdy z nas posiada pełno masek z różnych wycieczek wgłąb siebie, z tych, na których się było z bliskimi, ze swoimi emocjami, sukcesami i problemami..."

28 komentarzy:

  1. Świetne, więcej i więcej!
    Ja jakoś też ciągle nie mam po drodze pod wieczór z aparatem:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie więcej :) będę próbowała :) chociaż teraz wieczory robią się coraz bardziej pochmurne i ciężko trafić na takie słoneczko :(

      Usuń
  2. Ładne światło na zdjęciach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anetko napewno ktoś sie zdecyduje na sesje, głowa do góry. Zobaczysz niedługo nie będziesz miała juz wolnych terminów :) Musisz tylko cierpliwie czekać :) Szkoda ze u nas w rodzinie nie ma takiego małego szkraba bo z pewnością bez zastanowienia zdecydowalibyśmy się na taką sesje.

    A jeszcze jedno my wciaż tu jestesmy :)

    Artur

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie wieczorne światło ma w sobie niesamowite ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia robione w złotej godzinie zawsze są wyjątkowe, bogate w piękne złotawe światło, cienie, półcienie i blaski.
    Wyszło pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  6. super!to wieczorne swiatlo jest genialne

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta Twoja Jusia :D a zdjęcia wyszły ciekawie, inaczej niż zwykle :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo klimatyczne zdjecia, jeśli tak moge je nazwać. Gdybym mogła kliknełabym "lubie to"!!! A jak tam Aneto idą poszukiwania małych modeli? Są już jacyś chętni?! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) a co do poszukiwań.....hmmmm... nie chcę zapeszać :) jak coś będzie, to zdjęcia z pewnością pokażę na blogu :)

      Usuń
    2. Już nie moge się doczekać!!!!!

      Usuń
  9. I doczekałam się portretów:) Bardzo mnie to cieszy. Oczywiście świetnie Ci to wyszło a tak się obawiałaś Anetko. Mam nadzieję, że takich zdjęć będzie coraz więcej:)
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu Kamila

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten cytat jest z jakiejś książki? świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie zlalazłam go bez autora niestety...

      Usuń
  11. Gra światłem wychodzi Ci fantastycznie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Kasiu, mam nadzieję, że z czasem będzie jeszcze lepiej :)

      Usuń
  12. The light, model and pictures are all wonderful.....compliments Aneta.

    Greetings, Joop

    OdpowiedzUsuń
  13. widzę, że się przełamałaś. Super! Tak trzymaj! A zdjęcia przy zachodzącym świetle uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny blog!!! śliczne zdjęcia, kolorystyka, światło, plener.Tylko modelka bardzo brzydka i pucata, szkoda że ty nie pozujesz jesteś dużo ładniejsza!!!! Jesteś ideałem! Ładna inteligentna i jeszcze z pasją!

    Pozdrawiam

    Karol

    OdpowiedzUsuń