
Ale było dziś śmiechu i biegania :) Uwielbiam taką dawkę energii. Dzieci i zdjęcia to dla mnie ogromny zastrzyk samych pozytywnych emocji :)
Niedługo dodam jeszcze kilka zdjęć dwuletniego Krystianka. Teraz tylko namiastka tego, co było :) Mam wrażenie, że dzieci w tym wieku to niesamowicie ciężki "obiekt" do fotografowania... :) Bo jak tu nadążyć za biegającym maluchem, a także sprawić, by dziecko kompletnie nami nie zainteresowane choć przez chwilę spojrzało w stronę obiektywu...? Następnym razem kupię sobie gwizdek i wypróbuję tę metodę przeczytaną na forum. Podobno działa - choć tylko na początku :) Ale... dobre i to... :)
Pozdrawiam :)
"[...] uśmiech [...] jest dla ludzi szczęśliwych.
- I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. [...] Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz."
Éric-Emmanuel Schmitt
Przystojny ten piłkarz ;) ..jak zrobiłaś w poście to, że zdjęcie jest po stronie prawej a tekst po lewej stronie ? ;> kochana, jeszcze się w tym nie odnalazłam dlatego pytam. :) Pozdrawiam, Monika.
OdpowiedzUsuńPisałam tekst, później na dole dodałam zdjęcie, następnie przeciągnęłam je myszką w lewy górny róg :) Jakoś tak :) Mam nadzieję, że sobie poradzisz :)Pozdrawiam:)
UsuńSpróbuje ;)
UsuńHaha, o gwizdu nie słyszałam:-) Dobre.
OdpowiedzUsuń2lata to zazwyczaj wulkan!
trzeba spróbować :)
Usuńale takie zdjęcia, gdy są skupione na czymś i nie patrzą w obiektyw też są świetne, a światło na tym śliczne ;)
OdpowiedzUsuńtakich, gdy jest skupiony na czyms, mam duzo :) albo jak jest tyłem :)))
Usuńoj bardzo dobrze Cię rozumiem ja żeby moją Julię sfotografować to muszę się nabiegać i nabiegać a później patrząc na zdjęcia większa połowa zamazanych ;D ciężko jest za takimi dziećmi nadążyć , i stąd się bierze pytania skąd te dzieci mają tyle energii ?? ;) Pozdrawiamy znakomita Panią fotograf . Dorota
OdpowiedzUsuńA ja witam nową czytelniczkę :)
UsuńNie wiem skąd te dzieci mają tyle energii, nie wiem czy ja też tyle miałam? :) Ale chyba nie, bo zawsze mi mówili że byłam raczej spokojnym dzieckiem :)) i bardzo się wstydziłam :))
o proszę to tak jak mi mama opowiadała o mnie, że również byłam spokojna i wstydliwa:) oraz że miała ze mną spokój bo zawsze tylko z psami się bawiłam :):). A teraz sama zaczynam przygodę z fotografią i z blogiem więc również zapraszam do odwiedzenia :) ( docia4291.blogspot.com)
UsuńA ja mam pytanie odośnie Twojego ukochanego obiektywu. Czy osłona którą przy nim masz została zakupiona osobno?? I jeśli moge zię zpaytac o cene tego obiektywu? Dziękuje Pozdrawiam Konrad
OdpowiedzUsuńChodzi Ci o osłonę przeciwsłoneczną, tak? To była razem z obiektywem. Ja płaciłam za niego 800 coś złotych, ale teraz pewnie jest trochę tańszy.
UsuńPozdrawiam :)
Jaki kochany :D Czy ja dobrze widzę że włoski się Krystiankowi kręcą ??:) A jakie słodkie tenisóweczki!! Brawo!!! Genialne!!:)
OdpowiedzUsuńPS. Raz pisałaś że sama jeszcze nie wiesz którą dziedzinę fotografii chciała byś robic.. Fotografowałaś kwiaty , krajobrazy , budynki, portrety, zdjęcia ślubne, teraz dzieci.. -we wszystkim jesteś dobra!! Masz naprawdę prawdziwy talent!! GRATULUJE ,bo nie wiele jest takich osób jak ty!!:)
Pozdrawiam serdecznie!!:)
Tak, Krystianek ma śliczne loczki :)
UsuńDziękuję Ci :) w sumie do dużo rzeczy wciąż lubię fotografować, co chwilę staram się coś innego, tak dla urozmaicenia :) Ale przez to, że próbuję wszystkiego, to chyba nigdy nie będę potrafiła sfotografować czegoś tak naprawdę porządnie :P tego się najbardziej obawiam....
Lovely to see his smile.....great photo Aneta.
OdpowiedzUsuńGreetings, Joop
to prawda uchwycenie dwulatka na zdjeciu graniczy z cudem...wiem cos o tym:)
OdpowiedzUsuńOj, tak! Wiem coś o nad ruchliwych dwulatkach :)
OdpowiedzUsuńWidzę że zastępca Tytonia w polskiej reprezentacji rośnie :)
OdpowiedzUsuńPatrząc na Twoje zdjęcia, mam wrażenie, że wszystko przychodzi Ci z taaaką łatwością... Każdy Twój portret jest wyjątkowy i dopracowany. Czas pokazuje, że jest coraz to lepiej... Od razu w tym wszystkim widać pasję. AAAaa ja też tak chcę!!:):) Pod względem fotografowania jesteś niesamowita, pod innymi względami pewnie tak samo jest:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Kasiu :)
UsuńNie wiem, czy to z taką łatwością i lekkością mi przychodzi, bo jak mam robić komuś zdjęcia, to już cały dzien się tym stresuję :)) i przezywam to :) bo myślę, czy będzie dobre światło, czy sobie poradzę.... bo chciałabym, żeby dobrze wyszło :) ale podchodzę do tego z sercem i pasją, a to chyba najważniejsze :)
pozdrawiam :)))
Dziecko to dla nas gwarantowany uśmiech na twarzy :) Ile oni mają pomysłów na minutę :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Patrycja.
Z uśmiechem dzieci jest tak, że nie sposób im uśmiechem nie odpowiedzieć. Krystianek też zaraża, od razu się uśmiechnęłam :-))
OdpowiedzUsuńHej Anetko, widzę, że nie próżnujesz:) Bardzo fajne zdjęcie, takie dynamiczne i kolory też bardzo mi sie podobają. W sumie to nie wiem, które Twoje zdjęcia lubię najbardziej bo we wszytskich dziedzinach jesteś świetna:) Po prostu fotografuj wszystko i dużo bo super Ci to wychodzi. Jesteś wszechstronna:)
OdpowiedzUsuńKamila
Dziękuję Kamilko :)
Usuńnie można być we wszystkim dobrym, dlatego tak ubolewam nad tym, że kurcze nie skupiam się na jednym :) podobają mi się różne fotografie, dlatego też sama ciągle próbuję rozmaitych rzeczy :)
Samo szczescie!
OdpowiedzUsuń