UWAGA

Wszystkie zdjęcia na blogu sosnicka.blogspot.com są moją własnością i podlegają ochronie, zgodnie z Ustawą o ochronie praw autorskich (Ustawa z dnia 4 lutego 1994) Zabrania się kopiowania, przetwarzania i rozpowszechniania zdjęć bez wiedzy oraz pisemnej zgody autorki.

niedziela, 5 sierpnia 2012

...jak śliwka w kompot?

:)

11 komentarzy:

  1. zjadlabym taka sliweczke prosto z drzewa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre ;), ja ostatnio jadłam , wszystko co się dało z drzewa, no może z wyjątkiem szerszeni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ apetyczne, na Twoich fotografiach wszystko wygląda jak marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawia mnie to! U mnie też dojrzewają już węgierki, a zawsze były dużo, dużo póóźniej. W sierpniu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! :)
    Polecam: http://www.youtube.com/watch?v=LPCwLBCokSk :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, coś innego :)
      ale....tytuł tej piosenki bardzo mi się spodobał ;)

      Usuń
  6. No to wyszło bardzo filozoficznie :-))
    Świetny kolaż.

    OdpowiedzUsuń
  7. zdecydowanie, śliwki robaczywki ;d Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń